niedziela, 18 października 2009

October Charts!



No to mamy jesień w pełni. Nie jestem meteopatą, więc "szarówa" za oknem nie wpływa zbytni na moje samopoczucie czy też biorytm. To co mi się jednak nie podoba, to wszechobecna chlapa. W tym wypadku muszę co chwilę oglądać się pod nogi by nie wdepnąć w kałużę i za siebie czy czasem nie pochlapałem sobie nogawek. To o tyle typowe dla neurotyka, co uciążliwe dla pedanta.

Teraz ludzie znów będą tłoczyć się na wejściu do klubów przy szatni ze wszystkimi kurtkami i płaszczami, na parkiecie będzie błoto z butów, a za didżejką sterta ubrań. No, ale będą też na imprezy przychodzić wcześniej, bo się zacznie ściemniać już popołudniu, a będzie za zimno na after w plenerze.

Czym się rajcowałem przez te ostatnie jesienne dni? Tym:

1. L-Vis 1990 - Compass (Original Mix)
2. Malente - I Like It (Riva Starr's Snatch Mix)
3. Beni - Maximus (Harvard Bass Remix)
4. Marek Hemmann - Gemini
5. Gramophonedzie - Why Dont You
6. Round Table Knights - Belly Dance (Mowgli Remix)
7. Hot City - No More (Sharkslayer Nassau Edit)
8. Youngsta - Bongo (Dubbel Dutch Edit)
9. Egyptrixx - Everybody Bleeding
10. Seductive - Underground Sound (Rolvario's Rework)



Pzdr.
Stadtkind.

P.S. Powyżej na zdjęciu wygłupiam się za plecami nikogo innego, jak samego Riva Starra.

WE <3 OLEŃKA!



Jeśli ktokolwiek poczuł się zaniepokojony tym wyznaniem i wezbrał w nim zazdrość, to chciałbym na wstępnie uspokoić, że chyba nie ma o co. Chodzi przecież o tak niewdzięcznego alfonsa jakim są Polskie Koleje Państwowe. Jednak w swoim haremie, mają oni jedną kochanicę wartą grzechu. Jej imię to Oleńka. Zanim jednak dotknę sedna sprawy, nastąpi kilka uwag.

Od dobrych kilku miesięcy, większość pociągów pośpiesznych należy do spółki PKP Intercity. Jechałem "pośpiechem" w pierwszy dzień po zmianie przewoźnika, o ile dobrze pamiętam był to pociąg relacji Wrocław - Kraków. Jedyna zmiana, czy też nowość, jaką wtedy zaobserwowałem, to to, że na odcinku na którym jechałem wsiadły co najmniej trzy osoby sprzedające na lewo piwo. Zwiększenie komfortu podróży? Dla niektórych na pewno.

PKP Przewozy Regionalne, zareagowały na to uruchomieniem połączeń "InterRegio", które mają być konkurencyjne dla pociągów pośpiesznych głównie pod względem ceny. Co do komfortu podróży, to nie można spodziewać się wiele, ponieważ połączenia są obsługiwane przez składy trakcyjne EN57, czyli popularne "kible", w Chorwacji nazywane również "gomułkami". Z Wrocławia jeżdżą między innymi do Warszawy i Krakowa. Odpowiednio ponad 6h i prawie 5h w poczciwym "żółtku". Da się! Wiele ludzi wybiera bowiem te połączenia, sugerując się wyłącznie ceną. W ramach małej dygresji dodam, że kiedyś były jeszcze ciekawsze połączenia. Był jeden pociąg osobowy, który trasę z Jeleniej Góry go Jasła pokonywał w 20 h, jadąc głównie terenami górskimi, omijając większe ośrodki i węzły kolejowe. Podobnie "Włóczęga Północy", który przytulony do wschodniej granicy jeździł z Lublina do Gdynii, również omijając większe miasta. Do dziś zaś kursuje "Karmazyn" czyli osobowy na trasie Wrocław - Kamień Pomorski. Ale przecież nie takie rzeczy...


O co chodzi więc z tą "Oleńką"? Spółka Intercity ponoć przynosi zyski. Miałem okazję podróżować pociągami klasy Intercity i ekspresami i muszę przyznać, że komfort jest zadowalający, a ceny biletów jeszcze nie zwalają z nóg. W dodatku widać jednak jeśli nie poprawię jakości obsługi to przynajmniej infrastruktury. Ostatnio spółka zmodernizowała sporo wagonów, starsze zaś przesunęła do pociągów niższych klas. Stąd właśnie w pociągu "Oleńka", który niegdyś kursował na trasie Warszawa Wschodnia - Zgorzelec, obecnie skróconym jedynie do Wrocławia, który jest zwykłym "pośpiechem", stare wagony Intercity z sześcioma miejscami w przedziale i taką samą liczbą gniazdek. Do tego są też przedziały dla palących. Z Wrocławia wyjeżdża codzienni o godzinie 15:05, zaś z Warszawy 6:50. Nam to nawet pasuje, dwie ostatnie wyprawy do Warszawy przebiegły w taki sposób, że "do" oglądaliśmy filmu, a "z powrotem" spaliśmy rozłożeni każdy po jednej stronie. Jeździć, nie umierać!



Pzdr.
Stadtkind

P.S. Tyle się napisałem, żeby całą sprawę streścić w kilku zdaniach w ostatnim akapicie. No cóż. Ale kto mnie zna, wiem, że lubię trochę pleść lub pisać głupoty. Buźka!

piątek, 16 października 2009

SORRY GHETTOBLASTER LIVE SET @ ROXY FM



Pod nieobecność Kosakota (temu to dobrze!), który bawi teraz w Tokio, zostaliśmy zaproszeni przez Sektę w charakterze gości do audycji Sorry Ghettoblaster w radiu Roxy Fm. Graliśmy przez pierwszą godzinę. Selekcjonując utwory do audycji, starałem się uniknąć oczywistości, znaczy się congosów, gwizdów czy folkowych wstawek. To jest rzecz jasna brzmienie, które na mnie działa i to bardzo, jednak w radiu chciałem zaprezentować coś innego, bez szarżowania już ogranymi numerami czy zbyt przewidywalnymi nowościami. Efekt jest taki, że przez 40 minut, jest dość technicznie, gdzieś na pograniczu tech- i electro-housu, potem skręciliśmy w stronę Holandii i skończyliśmy housem. Muszę przyznać, że jestem całkiem zadowolony z tego miksu. Co prawda zawsze post factum, kilka rzeczy bym zmienił czy poprawił, ale to chyba nie tylko moja przypadłość.

Dla wszystkich którzy przegapili audycję, mamy niespodziankę. Nasz przyjaciel Barto, było o tyle przezorny, że nie pytając nas nagrał audycję. Dzięki temu, możemy ją teraz jeszcze raz odsłuchać. Jest kilka wpadek, dwa razy trochę się "rozłazi", szczególnie w końcówce, gdy zbyt niecierpliwie wszedłem z Markiem Hannemannem. Nie wiem gdzie się tak śpieszyłem, ale trudno. Myślę jednak, że jako całokształt się broni.

SLAM DUNK LIVE @ ROXY FM

1. Foremost Poets - Moonraker
2. Luetzenkirchen - Lonely Phone Wants To Speak (Original Mix)
3. Maurizio Gubellini - Insane (Vocal Mix)
4. KRS-1 - Sound Of Da Pecan (Riva Starr Rechunk)
5. Tocadisco - Da Fuckin' Noize (Steve Angello Remix)
6. Format B - Edding 850 (Original Mix)
7. DJ Rush - Motherfucking Bass (Popof Remix)
8. Twocker - Stitch (Bass Kleph Remix)
9. Felix Cartal - Vancouver
10. Bass Kleph - Organ Cat (Original Mix)
11. Underground Sound - Seductive VS Heller & Farley - Ultra Flava Remix (Mexx Mash Up)
12. Chuckie - Moombah (Sidney Samson Mix)
13. Sidney Samson & Tony Cha Cha - Get On The Floor (Nicky Romero Remix)
14. Jayvin Mena - Monthra (Bart B More Secured Rework)
15. Gramophonedzie - Why Dont You
16. Suzanne Vega - Tom's Diner (Bingo Players Bootleg)
17. Marek Hemmann - Gemini

Miłego słuchania!

A wracając jeszcze do tematów architektonicznych, to powyżej budynek siedziby Agory na ul. Czerskiej. W 2002 roku otrzymała nagrodę prezydenta Warszawy Wojciecha Kozaka, w kategorii "najlepszy biurowiec wzniesiony w ciągu ostatnich 12 miesięcy". Został. zaprojektowany przez pracownię JEMS Architekci. Ani trochę nie zestarzał się przez ostatnie kilka lat. Szkoda, że w Polsce wciąż jeszcze jest deficyt nowoczesnej architektury na takim poziomie. 

Pzdr.
Stadtkind

JUST A BIG DISCO!



Słowo od organizoatora:

"Ozdobą każdej imprezy są osoby, które poprzez strój dają wyraz swej orginalności, wkładają troche wysiłku w przygotowanie kreacji, efektem zaskakując innych. Just a big disco to impreza, podczas której takie starania będą nagradzane. Wszyscy, którzy przyjdą do klubu w pojechanych kostiumach, makijażach, ubiorą się bardzo awangardowo zapłacą mniej za wejście. A przyjść warto.

Tego dnia do klubu 55 zawita dj Rokk, który na londyńskich imprezach wprawia męską część publiczności w ekstazę. Był rezydentem cylku BOOMBOX jednego z najważniejszych imprez odbywających sie w Londynie, gdzie grał tu razem z takimi sławami jak: Jerry Bouthier, Matthew Stone, Justice, Busy P, Dj Mehdi, Bang Gang, Roisin Murphy, Kylie, Trevor Jackson czy The Glimmers. Obecnie regularnie występuje w londyńskim Trailertrash, paryskim Paris Paris oraz lisbońskim Plano B.

Razem z nim wystąpi Subport, pół-polak, pół-rosjanin mieszkający w Londynie oraz oficjalnie najgorzej ubrani fani komunikacji miejskiej w Polsce, przedstawiciele kolektywu Slam Dunk."


Więcej szczegółów znajdziecie na facebooku.

***
Klub 55
17.10.2009
22:00
10/15/20 zł.

Do zobaczenia!

poniedziałek, 12 października 2009

MISJA:OBIEKT!



Słowo od organizatora:

"Obiekt naszych zainteresowań zostanie Znaleziony już 13.10 mam nadzieję że pomożecie nam wypełnić misję. Impreza jaką wam oferujemy będzie jednocześnie jedną z cyklicznych imprez jakie dla was przygotowujemy oraz oficjalnym otwarciem agencji "MOVE IT" i jej strony. 

Jako jedyni otwieramy ten klub dla młodzieży poniżej 18stego roku życia. Na imprezie pojawi się wiele firm odzieżowych które wspomogą nas ciuszkami. Przy okazji rozdamy wiele zniżek oraz kuponów jak i nagród w postaci odzieży.

Zaprosiliśmy na naszą imprezę kolektyw SLAM DUNK którzy specjalnie dla was przyjadą rozgrzać atmosferę."


Więcej szczegółów znajdziecie na facebooku lub gronie.

***

Obiekt Znaleziony
13.10.2009
21:00
20/25 zł.

Do zobaczenia!

wtorek, 6 października 2009

Mash-up!


Słowo się rzekło. W Sopocie zagramy na imprezie mash-upowej. Pojęcie o mash-upach mamy takie, że kiedyś jeden nawet sami zrobiliśmy, kilka zaś zagraliśmy. No i jesteśmy kumplami Barto! Ten to legitymować może się niejednym mash-upem, a wiele z nich było nie tylko zaskakującymi lecz też naprawdę udanymi próbami. Kto czyta tego bloga, ten to chyba zresztą wie, bo o Bartku było tu już wielokrotnie.

Żeby podtrzymać temat, wrzucam mash-up, który wpadł nam w ręce całkiem niedawno i z chęcią gramy go na imprezach.

Seductive - Undrground sound VS Heller and Farley - Ultra Flava Remix (Mexx Mash Up)

Tak zwany "nasz Mars". Graliśmy go wielokrotnie na wielu imprezach, dopóki nie stwierdziliśmy, że nawet i w naszej wersji, ale trzeba będzie w pewnym momencie z niego zrezygnować, po to by za jakiś czas smakował równie dobrze, mówiąc inaczej by się nie przejadł. Nigdy go nie upublicznialiśmy, bo każdy dj musi mieć swój mały sekret i exclusive, teraz jednak ja to zrobię.

Fake Blood vs Slam Dunk - Whoomp, What Is Mars Yo!

Prawdziwe mash-upy z rodowodem, prosto spod ręki B.A.R.T.O., znajdziecie tu:

SOPOT w/ B.A.R.T.O. & SIMC!






Impreza nazywa się Mash Up Mixtura: Mash Up Revolution! i zagramy na niej razem z B.A.R.T.O. i S!MCIEM.

B.A.R.TO. chyba tutaj przedstawiać nie musimy. Natomiast S!MC to trójmiejski homie, który należy do lokalnej ekipy Beat Bandith, która najczęściej rezyduje w sopockiej Papryce.

Więcej o S!mcu dowiecie się na jego majspejsie:
http://www.myspace.com/djsimc

Jakiś czas temu S!MC złozył również bardzo ciekawy miks dla JuNouMi Crew. Znajdziecie go
tu.

Zajrzyjcie też na bardzo ciekawego bloga, którego prowadzi wraz z BTRem, Damage Cultem, deekeedem i nasteem:
http://killyourpopstar.com/

Jeśli zaś chcecie dowiedzieć się więcej o nowym sopockim miejscu jakim jest VERSALKA, to zajrzyjcie
tu.

Dla formalności dorzucę jeszcze link do wydarzenia na
facebooku.

***
Data: 10 października (sobota)
Start: 22:00
Wstęp: karta klubowa - free, 10zl - ulotka, dziewczyny, 15zl - pozostali.

Do zobaczenia!

Pzdr.
Stadtkind

czwartek, 1 października 2009

Post kulinarny # 3: Sałatka na kolację? Spoko!





Po raz kolejny zawitaliśmy do Spoxa na posiłek. Jako, że jednak była to pora wieczorna, a przed snem ciężkich rzeczy lepiej nie jeść, dlatego zdecydowaliśmy się zrobić sałatkę.

Składniki:

sałata lodowa
1 papryka zielona
1 papryka żółta
1 puszka mieszanki meksykańskiej Bonduelle
3 jajka
15 dag sera lazur
majonez


Wykonanie to prozaiczna sprawa. Wszystko umyć, pokroić i wrzucić do miski. Jajka przed tym ugotować na twardo. Dodać majonez i ewentualnie przyprawić czosnkiem, ziołami prowansalskimi, oregano i bazylią. Opcjonalnie według uznania można jeszcze dodać pomidora (bo Adam nie lubi) lub jabłko (bo ja za nim nie przepadam w sałatkach). Podawać z bagietką i osełką!

Smacznego!

Pzdr.
Stadtkind