Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dałny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dałny. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 marca 2009

No bass, no trouble!


Tej ekipy nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Przejdę więc od razu do rzeczy.
Mathhead i Drop The Lime wzięli na warsztat dwa stricte popowe kawałki, dwóch obiecujących wykonawców, Frankmusika i Little Boots (czy ten wybór to przypadek, bowiem wspominania dwójka miała ze sobą romansować? mniejsza z tym), wspiując się w serię znakomitych remiksów, zrobionych dla tych artystów wcześniej, odpowiednio przez The Black Ghosts i A1 Bassline oraz Fake Blooda i Jokera. Solidna nowojorska robota.


Little Boots - New In Town (Drop The Lime Dub)

Frankmusik - Better Off As Two (Math Head Remix)


Niemniej jednak te kawałki znajdziecie na wielu innych blogach, także żeby rozszerzyć ofertę tego posta, mały bonus. Dwa starsze, dubstepowe kawałki Mathheada i Drop The Lime'a. Enjoy!


Drop The Lime - Bricks

Mathhead - Poltergeist


Pzdr.
Stadtkind

P.S. Nie uważacie, że DTL na tym zdjęciu u góry nie wygląda trochę jak Adam?

czwartek, 19 marca 2009

Crookers, Laidback Luke i Felix Da Housecat pod Wrocławiem.



To będzie chyba 4 edycja Electrocity w dawnym klasztorze Cystersów w Lubiążu.
Nigdy wcześniej na tej imprezie nie byłem. Sam kompleks poklasztorny odwiedziłem zaś kilkakrotnie, bo to stały punkt wycieczek szkolnych, nie bez powodu jednak, bo z drugiej strony to unikatowy architektoniczny kompleks oraz jeden z najcenniejszych zabytków na Dolnym Śląsku. Po więcej informacji kieruje do google.

Większości dzieciaków i młodzieży Lubiąż kojarzy się jednak inaczej.
Każdy region w Polsce ma swój Lubiąż. We Wrocławiu mówiło się jeszcze o ul. Kraszewskiego lub o SP 115. Warszawa zaś ma bodaj Tworki. You know what i mean?



Sama impreza będzie miała miejsce 14 sierpnia. Oprócz 3 głównych bohaterów pojawi się jeszcze sporo innych grajków. Wszystko o tej imprezie tutaj.

W sprzedaży jest już druga pula biletów.

Każdy kto był kiedyś u nas w Leśnicy (ostatnie osiedle Wrocławia na zachód - najbardziej wysunięty skrawek miasta), wie że do centrum to rzutu beretem raczej nie mamy.
W tym wypadku jednak jesteśmy te kilkanaście/kilkadziesiąt minut do przodu, bo do Lubiąża jedzie się przez Leśnicę. Ha, ha, ha!

Pamiętajcie, miejsca u Hellsbrothersa ograniczone.

Pzdr.
Slam Dunk